Coraz większa liczba Frankowiczów – nawet tych, którzy nigdy nie kwestionowali swojej umowy kredytowej – zaczyna otrzymywać od banków wezwania do zapłaty lub wręcz pozwy o zwrot kapitału. To zaskakująca zmiana strategii instytucji finansowych, która dotyka również osoby regularnie spłacające swoje zobowiązania.
Dlaczego banki sięgają po tak radykalne kroki i jak może bronić się kredytobiorca?
Frankowicze otrzymują wezwania do zapłaty - dlaczego?
Przez długi czas banki pozywały przede wszystkim tych kredytobiorców, którzy wystąpili do sądu o unieważnienie kredytu frankowego. Obecnie jednak sytuacja uległa zmianie – pisma trafiają także do osób, które nigdy nie podjęły żadnych działań przeciwko bankowi.
Powodem jest orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE, zgodnie z którym termin przedawnienia roszczeń banku liczony jest od momentu, w którym konsument zakwestionował umowę, czyli np. złożył reklamację, wniosek o mediacje, czy pozew. Banki, obawiając się upływu krótszego – trzyletniego – terminu przedawnienia, zaczynają działać prewencyjnie.
W praktyce oznacza to, że wezwanie do zapłaty jest często wyłącznie narzędziem zabezpieczającym, pozwalającym przerwać bieg przedawnienia, a nie realną próbą odzyskania pieniędzy w danym momencie.
Dlaczego bankom tak zależy na czasie?
Różnica pomiędzy przedawnieniem roszczeń banku a przedawnieniem roszczeń konsumenta jest znacząca:
• bank – 3 lata,
• konsument – 6 lat.
Dlatego banki nie chcą ryzykować sytuacji, w której po kilku latach nie będą mogły dochodzić swoich roszczeń. Co więcej, czasami wystarczy sama rozmowa o ugodzie, aby sąd uznał, że konsument zakwestionował umowę – i od tego momentu zaczyna biec trzyletni termin dla banku.
To pokazuje, że Frankowicze powinni działać ostrożnie i świadomie, a każdy kontakt z bankiem w sprawie kredytu CHF warto analizować we współpracy z prawnikiem.
Otrzymałeś wezwanie do zapłaty? Co zrobić krok po kroku
Wezwanie z banku lub pozew nie jest powodem do paniki, ale absolutnie nie wolno tych dokumentów ignorować.
Kluczowe są trzy kroki:
1. Sprawdź terminy
Wezwanie lub pozew zwykle zawiera konkretny termin na udzielenie odpowiedzi. Jego przekroczenie może skutkować negatywnymi konsekwencjami np. wydaniem wyroku zaocznego, a następnie wszczęciem egzekucji.
2. Skontaktuj się z prawnikiem frankowym
Specjalista oceni, czy roszczenia są zasadne, co można im przeciwstawić oraz jak przygotować odpowiedź. W wielu przypadkach najbardziej korzystną strategią okazuje się pozwaniu banku i żądanie unieważnienia umowy.
3. Nie podpisuj ugody bez analizy
Ugody bankowe często zawierają klauzule, które:
• utrudniają dochodzenie roszczeń,
• są mniej korzystne niż unieważnienie umowy,
• przenoszą ryzyko kursowe na kredytobiorcę.
Przed podpisaniem jakiegokolwiek dokumentu warto skonsultować się z ekspertem.
Jakich roszczeń mogą domagać się banki?
Banki, próbując zabezpieczyć swoje interesy po fali przegranych sporów frankowych, coraz częściej kierują do kredytobiorców wezwania do zapłaty lub składają pozwy. W takich pismach mogą pojawić się różne żądania – zarówno te wynikające z rozliczenia nieważnej umowy, jak i roszczenia dodatkowe, które od kilku lat budzą duże kontrowersje.
Najczęściej banki domagają się:
• zwrotu kapitału wypłaconego przy uruchomieniu kredytu – to podstawowe roszczenie, wynikające z koncepcji tzw. rozliczenia nieważnej umowy kredytu. Przy unieważnieniu umowy strony powinny zwrócić sobie wzajemnie to, co świadczyły.
• odsetek za opóźnienie – banki próbują naliczać je od dnia doręczenia wezwania do zapłaty, chcąc w ten sposób zwiększyć kwotę dochodzoną od kredytobiorców.
• tzw. wynagrodzenia za korzystanie z kapitału – mimo wielokrotnego stanowiska TSUE i sądów krajowych, że takie roszczenie jest sprzeczne z prawem unijnym i zasadą ochrony konsumenta, część banków wciąż próbuje je zgłaszać.
• waloryzacji świadczenia – banki żądają zwrotu kapitału powiększonego o tzw. utraconą wartość pieniądza w czasie. To również jest koncepcja, która nie znajduje akceptacji w orzecznictwie.
W praktyce większość dodatkowych żądań – zwłaszcza wynagrodzenia za korzystanie z kapitału czy waloryzacji – nie ma solidnej podstawy prawnej, a sądy konsekwentnie odrzucają je jako sprzeczne z zasadami prawa konsumenckiego. Orzecznictwo TSUE jednoznacznie wskazuje, że bank, który sam doprowadził do zawarcia umowy zawierającej niedozwolone klauzule, nie może czerpać korzyści z jej unieważnienia, a tym bardziej obciążać konsumenta dodatkowymi kosztami.
Z tego powodu Frankowicze, którzy otrzymują pozew lub wezwanie do zapłaty, nie powinni zakładać, że wskazane w piśmie roszczenia są zasadne. Każdą sprawę warto skonsultować z prawnikiem, który oceni realną zasadność roszczeń.
Jak bronić się przed roszczeniami banku?
Frankowicze mają kilka skutecznych narzędzi prawnych, które pozwalają skutecznie odpierać żądania banków:
• Zarzut przedawnienia
Jeśli bank dochodzi zapłaty po upływie 3 lat, kredytobiorca może podnieść zarzut przedawnienia, co w wielu przypadkach prowadzi do oddalenia powództwa.
• Zarzut potrącenia
Kredytobiorca może potrącić swoje roszczenie – na przykład o zwrot nadpłaconych rat – z roszczeniem wysuwanym przez bank. W efekcie należności obu stron mogą się wzajemnie kompensować.
• Zarzut zatrzymania
Umożliwia wstrzymanie się ze zwrotem kapitału do czasu, aż bank ureguluje wszystkie przysługujące kredytobiorcy należności lub odpowiednio je zabezpieczy.
Warto podkreślić, że najskuteczniejszą ochronę zapewnia wsparcie doświadczonego pełnomocnika, który dobierze odpowiednie zarzuty procesowe, przygotuje właściwą strategię oraz zaproponuje rozwiązania maksymalnie zabezpieczające interes Frankowicza. Profesjonalna analiza sytuacji pozwala wykorzystać dostępne instrumenty prawne w pełnym zakresie i uniknąć błędów, które mogłyby osłabić pozycję kredytobiorcy w sporze z bankiem.
Dlaczego warto działać i pozwać bank?
Pozew przeciwko bankowi to dla Frankowiczów najskuteczny sposób na uwolnienie się od wadliwej umowy. Unieważnienie kredytu daje konkretne korzyści: zwrot nadpłaconych rat, często sięgających dziesiątek lub setek tysięcy złotych, oraz brak obowiązku dalszej spłaty – umowę traktuje się tak, jakby nigdy nie istniała.
Po unieważnieniu możliwe jest także wykreślenie hipoteki, co uwalnia nieruchomość od obciążenia. Frankowicz zyskuje również pełne bezpieczeństwo kursowe – ryzyko związane z CHF znika raz na zawsze.
Rozliczenie z bankiem jest proste i ostateczne: każda ze stron oddaje to, co świadczyła, dzięki czemu sprawa zostaje zamknięta bez ryzyka przyszłych roszczeń. To przekłada się na realną stabilność finansową i prawną.
Coraz liczniejsze wyroki pokazują, że unieważnienie umowy to najbardziej opłacalne rozwiązanie. Dlatego zamiast czekać na działanie banku, warto samemu przejąć inicjatywę i skutecznie zabezpieczyć swoje interesy.
FAQ – najczęstsze pytania
Czy warto odpowiadać na wezwanie bez prawnika?
Nie. Banki działają według ściśle określonych procedur, a błędna odpowiedź może osłabić pozycję kredytobiorcy w sądzie.
Co jeśli zignoruję pozew z banku?
Może dojść do wydania wyroku zaocznego, a w dalszej kolejności do egzekucji komorniczej. Zawsze trzeba odpowiedzieć.
Czy bank może żądać wynagrodzenia za korzystanie z kapitału?
Obecne orzecznictwo TSUE i polskich sądów wskazuje, że takie roszczenie jest niedopuszczalne.
Czy warto pozwać bank?
Tak – wniesienie pozwu jest najskuteczniejszym sposobem na uporządkowanie sytuacji prawnej i rozliczenie z bankiem.

