Tydzień z gatunku "sensacyjny"

 

ANNA KOCJAN – Menedżer Projektu,
DSA Financial Group S.A.

Ostatni tydzień przyniósł wiele mniej lub bardziej spodziewanych zwrotów akcji. Początek tygodnia przebiegł pod znakiem kolejnego załamania na giełdzie w Chinach (główny indeks stracił w ciągu dnia ponad 8%). Pociągnęło to za sobą światowe indeksy. W ciągu zaledwie czterech sesji (między 18 a 24 sierpnia) S&P500 obniżył się o ponad 11% (max. z 18 sierpnia: 2103,57 punktu, min. z 24 sierpnia: 1867,01), niemiecki DAX zanurkował jeszcze wyraźniej – w ciągu 10 sesji (między 10 a 24 sierpnia) obniżył poziom o prawie 20% i pierwszy raz od stycznia spadł poniżej 10 000 punktów.
Taka skala przecen w tak krótkim czasie jest sytuacją, która historycznie występowała stosunkowo rzadko i zwykle charakteryzowała finałowy etap fal spadkowych. Analiza historyczna sugerowałaby więc, że w ciągu kolejnych tygodni należałoby oczekiwać stopniowego odreagowania spadków, choć nie tak szybkiego jak same spadki i uwzględniającego chwilowe ponowne pogorszenia nastrojów. Dodatkowym argumentem za takim scenariuszem jest fakt, że S&P 500 dotarł do ważnego poziomu wsparcia leżącego na wysokości dołka jednorazowej korekty z jesieni ub.r., co powinno sprzyjać odreagowaniu.
Ostatnie spadki cen akcji to także urealnienie wycen spółek na głównych światowych rynkach. Więcej na ten temat w swojej analizie pisze Tomasz Hońdo, Starszy Analityk Quercus TFI SA: https://qnews.pl/pl/news/wyceny-na-%C5%9Bwiecie-du%C5%BCo-rozs%C4%85dniejsze-ale-jeszcze-nie-okazyjne. Warto zwrócić uwagę na ten tekst, gdyż pokazuje, że mnożnik P/E głównych rynków (amerykańskiego i niemieckiego) zbliżył się do dziesięcioletniej średniej, co oznacza, że akcje wreszcie “przestały być bardzo drogie i stały się dużo rozsądniej wycenione”.
Przecena dotyczyła także polskiej giełdy. Indeks szerokiego rynku WIG najwięcej stracił na otwarciu i w ciągu sesji 24 sierpnia (od zamknięcia 21 sierpnia do min. 24 sierpnia łącznie ponad 7%). Podążając za innymi rynkami w ciągu kolejnych dni odrobił już część strat. Tak dynamiczna przecena przełożyła się jednak na nastroje wśród polskich inwestorów. Wg badania Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych w kończącym się tygodniu pierwszy raz od jesieni 2014 roku odsetek optymistów spadł poniżej odsetka pesymistów, a ten ostatni przekroczył granicę 40%. W dotychczasowej historii badania INI sygnał w postaci wzrostu odsetka niedźwiedzi powyżej pułapu 40% był oznaką średnioterminowych dołków na GPW lub ich bliskości (przykładowo pojawił się już w końcowym etapie paniki w sierpniu 2011 r.).
Warto jeszcze rzucić okiem na rynek ropy naftowej. Poniedziałkowe załamanie pchnęło ceny w dół w kierunku 6-letnich minimów. Ropa Brent osiągnęła cenę 42,23 USD za baryłkę, natomiast ropa WTI – 37,78 USD za baryłkę. Były to ceny znacząco niższe od styczniowych dołków, które wydawały się być silnymi liniami wsparcia. Wystarczył jednak zaledwie jeden dzień, aby wymazać ponad tydzień wcześniejszych spadków. Wczoraj, tj. 27 sierpnia, ceny ropy WTI zwyżkowały o 10%.
Z całą pewnością nie był to ostatni tydzień obfitujący w tak dynamiczne i sensacyjne zmiany i zwroty akcji. Warto więc śledzić to, co dzieje się na rynkach i na jakich poziomach rynki znajdą uspokojenie.

Previous Post
Newer Post