Nastroje na rynku pod wpływem oczekiwanej podwyżki stóp w USA i cen ropy

Dawid Krywko
Analityk, Dział Inwestycji DSA Investment SA
W tym tygodniu na giełdach dominuje atmosfera wyczekiwania na przyszłotygodniowe posiedzenie FED, czemu dodatkowo sprzyja skromny kalendarz publikacji danych makro.
Pod koniec ubiegłego tygodnia opublikowane zostały dane dotyczące sytuacji na rynku pracy w USA wskazujące, że liczba miejsc pracy w amerykańskim sektorze prywatnym w listopadzie wzrosła o 197 tys. Po publikacji tych danych prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA w przyszłym tygodniu znacząco wzrosło, a zdaniem niektórych analityków podwyżka stóp jest niemal przesądzona. Decyzję FED poznamy w przyszłym tygodniu w środę (16 grudnia). W przyszłym tygodniu jednak dla rynków ważniejsza powinna być nie tyle sama decyzja ws. stóp, która jest powszechnie oczekiwana,
co komunikat wydany po posiedzeniu i prognozy odnośnie dalszej polityki FED.
W USA giełdy odnotowały w czwartek lekkie wzrosty po trwających od początku tygodnia spadkach. Indeks S&P 500 zakończył wczorajszy dzień na poziomie 2.052 pkt, tj. blisko zeszłorocznego zamknięcia (2.058 pkt). Zasadniczo S&P 500 już od pewnego czasu oscyluje blisko zeszłorocznego zamknięcia i podejmuje niezbyt udane próby trwałego przełamania 2.100 pkt, co może świadczyć
o „wyczerpaniu” rynku.
Nieco inaczej przedstawia się w tym tygodniu sytuacja na europejskich parkietach, które kontynuują spadki zapoczątkowane po ubiegłotygodniowej decyzji Europejskiego Banku Centralnego o złagodzeniu polityki pieniężnej, która to decyzja jednakże przybrała mniejszą formę niż oczekiwał rynek. Europie nie pomogły również poniedziałkowe dane o produkcji przemysłowej Niemiec, która
w październiku w ujęciu miesięcznym wzrosła o 0,2 proc, podczas gdy rynek spodziewał się większego wzrostu na poziomie 0,8 proc. W efekcie główny niemiecki indeks giełdowy DAX i francuski CAC40 spadają w tym tygodniu o ponad 3%.
Mijający tydzień przyniósł także silną przecenę ropy naftowej. Cena baryłki amerykańskiej odmiany ropy West Texas Intermediate spadła do poziomu nie wiele ponad 36 USD, zniżkując od początku tygodnia o ponad 9%. Przecena jest reakcją na decyzję OPEC z ubiegłego piątku, że kartel nie zmniejszy dostaw surowca w wyniku utrzymującej się znaczącej nadpodaży. Cenom ropy nie pomógł również najnowszy raport OPEC z którego wynika, że wydobycie surowca przez kraje kartelu uległo dalszemu zwiększeniu o 230 tys. baryłek dziennie (do 31,7 mln baryłek dziennie), głównie za sprawą zwiększenia wydobycia przez Irak.
Wracając na nasz krajowy rynek, to w tym tygodniu przeceny nie ominęły także GPW. Spadki miały miejsce głównie w pierwszej połowie tygodnia. W ich wyniku WIG20 spadł poniżej 1.800 pkt i znajduje się obecnie najniżej od 2009 r. Tradycyjnie lepiej w tym tygodniu radził sobie szeroki rynek i mniejsze spółki, które jednakże nie odstają już tak wyraźnie od blue chipów. Natomiast w drugiej połowie tygodnia sytuacja się ustabilizowała. Przede wszystkim wzrosła skala aktywności oraz pojawiły się próby reakcji na pozytywne informacje. Widać to chociażby w przypadku kursów spółek energetycznych po zapowiedzi ministra energii, że nie ma planów bezpośredniego włączania kopalń do firm energetycznych, czy też po zachowaniu kursów banków reagujących na doniesienia o braku entuzjazmu rządzącej partii co do przewalutowania kredytów frankowych.

Previous Post
Newer Post