Wzrostów ciąg dalszy. W USA stopy bez zmian

Marzec, 2016

Dawid Krywko
Analityk, Dział Inwestycji DSA Investment SA

Początek bieżącego tygodnia w Europie rozpoczął się od kontynuacji wzrostów z poprzedniego tygodnia i był pod wpływem ubiegłotygodniowej decyzji Europejskiego Banku Centralnego o dalszym poluzowaniu polityki pieniężnej. EBC zdecydował w ubiegły czwartek o zmniejszeniu głównej stopy referencyjnej o 5 pkt. bazowych do poziomu 0%, a także o zwiększeniu skali miesięcznego skupu aktywów do 80 mld EUR (dotychczas miesięczna wartość skupu tych aktywów wynosiła 60 mld EUR). W dalszej części tygodnia sytuacja w Europie wyglądała już słabiej, a główne europejskie indeksy zamykają tydzień na niewielkich wzrostach w porównaniu do ubiegłotygodniowego zamknięcia.

Na tle Europy pozytywnie w tym tygodniu po raz kolejny wyróżniała się nasza krajowa giełda. Indeksy WIG i WIG20 zamykają tydzień ok. 2% wzrostem i w przeciwieństwie do głównych europejskich parkietów znajdują się już na poziomach wyższych od tych z końca 2015 r.

Dobre nastroje przejawiały się w tym tygodniu również wśród amerykańskich inwestorów. W piątek indeks Dow Jones Industrial i S&P500 znajdowały się już powyżej poziomu z końca 2015 r. odrabiając tym samym styczniowe i lutowe straty. Solidnym wsparciem dla nowojorskich indeksów był w tym tygodniu sektor energetyczny, któremu sprzyjały rosnące ceny ropy naftowej. Jednak głównym katalizatorem wzrostów na Wall Street było środowe posiedzenie FED podczas którego zapadła decyzja o pozostawieniu głównej stopy funduszy federalnych bez zmian w przedziale 0,25-0,50%. Decyzja FED była zgodna z oczekiwaniami rynku, jednakże duży wpływ na rynki miała publikacja projekcji poziomu stopy funduszy federalnych uważanych przez członków FED za pożądany.
Z opublikowanej projekcji wynika, że obecnie FED zakłada w tym roku jedynie dwie podwyżki stóp procentowych (do poziomu 0,75-1,00%). Jeszcze w grudniu zeszłego roku FED deklarował gotować do dokonania w 2016 roku aż czterech podwyżek stóp procentowych. W opublikowanym po posiedzeniu komunikacie FED odniósł się do danych makro, zaznaczając niższą dynamikę płac w USA w lutym
i poziom inflacji CPI utrzymujący się poniżej docelowego poziomu 2%, podkreślając przy tym jednak siłę amerykańskiej gospodarki i jej gotowość na stopniowe podwyżki stóp.

Reakcja rynku wskazuje, że zinterpretował on środowy komunikat FED jako dość „gołębi”. Dolar zdecydowanie osłabił się wobec euro i innych głównych światowych walut. Słabnący dolar przyczynił się z kolei do wzrostu cen głównych surowców, które przeważnie notowane są w tej walucie. Ceny amerykańskiej ropy WTI wzrosły w tym tygodniu o kolejne 5% i przekroczyły poziom 40 USD za baryłkę. Na wzrosty cen czarnego złota poza słabnącym dolarem przyczyniły się opublikowane dane świadczące o spadku wydobycia tego surowca w USA (do poziomu najniższego od listopada 2014 r.)
i o słabnącym tempie wzrostu jego zapasów. Na obecne ceny ropy naftowej wpływają także negocjacje dotyczące zamrożenia wielkości produkcji tego surowca. Ewentualna decyzja w tym zakresie może zapaść na zaplanowanym 17 kwietnia br. spotkaniu producentów ropy z OPEC i spoza kartelu. Jednak jak przewidują analitycy zamrożenie produkcji przez większość krajów z OPEC może mieć niewielki wpływ na rynek, gdy do porozumienia nie przyłączy się Iran, który dotychczas wskazuje, że jest raczej mało prawdopodobne aby dołączył do takiego porozumienia.

W mijającym tygodniu obserwowaliśmy również rosnące ceny miedzi i innych metali przemysłowych. Powodem tych wzrostów poza słabnącym dolarem były m.in. spekulacje, że planowane rządowe inwestycje Chin w różne sektory gospodarki pobudzą popyt na metale przemysłowe. Rząd Chin obiecuje też „innowacyjne działania”, aby utrzymać chińską gospodarkę na ścieżce wzrostu. Dodatkowo na wzrost cen metali przemysłowych miały wzrosty cen nieruchomości w Chinach.
W lutym ceny nowych domów wzrosły w 47 chińskich miastach (w styczniu ceny nieruchomości wzrosły jedynie w 38 miastach).

Kalkulator inwestycyjny
Strefa współpracowników