Dobry początek kryzysowego miesiąca

Październik, 2017

P1020532kwadrat6 października 2017 roku

Październik na rynkach finansowych nie cieszy się najlepszą sławą i ma powszechną opinię „miesiąca krachów”. W tym roku wybije okrągła 30 rocznica tzw. „czarnego poniedziałku” z października 1987 r. podczas którego jeden z głównych indeksów giełdowych na Wall Street – Dow Jones Industrial spadł o 22% podczas zaledwie jednej sesji. Również inne wielkie kryzysy wybuchały właśnie w październiku – w 1907 r., Wielki Kryzys z 1929 r., czy też kryzys azjatycki z 1997 r. Chociaż nie wszystkie giełdowe październiki przeszły do historii jako miesiące większych spadków, to jednak jak wyliczył Bloomberg październikowe napięcie inwestorów jest widoczne przede wszystkim w podwyższonej zmienności. W ciągu ostatnich 50 lat na październik przypadało najwięcej sesji podczas których indeks S&P500 odnotował przynajmniej 1% dzienną zmianę.

Jak październik na giełdach rozpoczął się w tym roku? Pierwszy tydzień mija zupełnie przeciwnie do tego czego można byłoby się spodziewać po październikowych sesjach. W czwartek 5 października na Wall Street zakończyła się dziewiąta z rzędu wzrostowa sesja, a główne indeksy ponownie ustaliły nowe historyczne szczyty. Również pod względem zmienności początek października przypomina cały bieżący rok i należy do bardzo spokojnych – podczas 4 pierwszych sesji miesiąca indeks S&P500 każdego dnia przyrastał o kilkanaście setnych procenta. Od początku tego roku indeks 500 największych amerykańskich spółek rósł i spadał podczas jednej sesji o co najmniej 1% tylko ośmiokrotnie. Dotychczas najniższą zmienność indeks ten miał w 1995 r., gdzie odnotowano jedynie 15 dziennych zmian indeksu o ponad 1%.

Nowe historyczne maksima na Wall Street to efekt ponownego wzrostu apetytu inwestorów na ryzykowne aktywa. Donald Trump przedstawił w ostatnim czasie projekt wielkiej obniżki podatków dla biznesu, a inwestorzy mają nadzieję na uchwalenie przez Kongres tej reformy podatkowej. Ponadto uwagę inwestorów przyciągały najnowsze dane makro z amerykańskiej gospodarki. W poniedziałek pozytywnie zaskoczyła publikacja wskaźnika ISM dla przemysłu, którego wartość wyniosła 60,8 pkt (wobec prognozowanego 58 pkt). Wartość tego odczytu była najwyższa od 2004 r. We wtorek pozytywnie zaskoczył również odczyt indeksu ISM dla usług, którego wartość wyniosła 59,8 pkt (wobec prognozy na poziomie 55,5 pkt). To z kolei najwyższy odczyt od sierpnia 2015 r. Deficyt handlowy USA w sierpniu spadł o 2,7 proc. do 42,4 mld USD, co stanowi najniższy wynik od 11 miesięcy.

Obecnie w USA powoli rozpoczyna się sezon publikacji wyników za trzeci kwartał. Prognozy analityków przewidują wzrost zysków spółek z indeksu S&P 500 w III kw. o 4,3%, a w IV kw. aż o 11,9%, co również może tłumaczyć dotychczasowe wzrosty indeksów.

Europejskie rynki finansowe pozostają w pierwszym tygodniu października pod wpływem wydarzeń w Katalonii. Jak poinformowały władze tego regionu, w niedzielnym referendum oddało głosy ok 2,2 mln osób, z czego 90% opowiedziało się za niepodległością. Ewentualne odłączenie się jednego z najbogatszych regionów Hiszpanii mogłoby przynieść negatywne skutki dla czwartej największej gospodarki strefy euro. Pod wpływem wydarzeń z Katalonii euro traci w tym tygodniu do dolara amerykańskiego prawie 1%. Dolarowi pomagają jednak dodatkowo pojawiające się wypowiedzi członków FED wyrażające gotowość do dalszych podwyżek stóp procentowych, a także duże szanse na objęcie fotela prezesa FED przez Kevina Warsha, który uważany jest za monetarnego „jastrzębia”.

Wydarzenia w Katalonii nie wpłynęły za to istotnie na europejskie rynki akcji poza rynkiem w samej Hiszpanii. Po pojawieniu się informacji, że proniepodległościowe partie Katalonii chcą, by w najbliższy poniedziałek regionalny parlament obradował nad ewentualną deklaracją o odłączeniu tego regionu od Hiszpanii główny indeks hiszpańskiej giełdy IBEX tracił ponad 2,85% (głównie wskutek spadku cen akcji firm z Katalonii). Mocne odbicie cen na hiszpańskiej giełdzie nastąpiło z kolei w czwartek po doniesieniach, że część katalońskich liderów politycznych, w tym premier regionalnego rządu Carles Puigdemont chciałaby odłożyć w czasie ewentualne odłączenie Katalonii, by rozpocząć negocjacje z centralnym rządem Hiszpanii. Obawiają się oni, że jednostronna decyzja o secesji mogłaby przynieść negatywne skutki dla gospodarki Katalonii.

Kalkulator inwestycyjny
Strefa współpracowników